Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Słowo zakazane: „zdrada”

Dodano: 23/02/2012 - Numer 140 - 23.02.2012
Dlaczego zarzucanie komuś zdrady – aluzyjnie albo wprost – ma być złamaniem dobrego obyczaju? Dlaczego ma być, to brzmi jeszcze poważniej, złamaniem „norm demokratycznej debaty”? W naszej publicystyce istnieje niedobry obyczaj spierania się z wydumanymi przeciwnikami, wciągania inaczej myślących do swojego monologu wewnętrznego zamiast wychodzenia im naprzeciw. Mamy krytykę nie tyle czyichś zapatrywań, ile naszych wyobrażeń o nich. Sposobem na uniknięcie takiego lipnego dyskutowania jest zacytowanie poglądu, który wydaje się nam niewłaściwy. Wtedy jest szansa na rzeczowy spór. Oto cytat, od którego zaczynamy wywód. „Nazywanie w mediach o. Tadeusza Rydzyka własnego państwa okupantem, insynuowanie przeciwnikom politycznym inspiracji szatana, zdrady narodowej albo ukrytej przynależności do
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze