Dobry pan i biedne sieroty

Prezydent Sopotu, wiedząc, że to formalnie niemożliwe, chciał sprowadzić do miasta dziesiątkę syryjskich sierot. Rozdmuchana medialnie sprawa formalnej odmowy dała wielu komentatorom podstawę do krytyki rządu. Karnowski zwrócił się 21. stycznia do premier Beaty Szydło o „osiedlenie osieroconych dzieci i ich rodzin” z syryjskiego miasta Aleppo, które w wyniku wojny doświadczyło katastrofy humanitarnej. Lokalna opozycja skrytykowała pomysł prezydenta i jego zaplecza politycznego, wytykając ogólnikowość deklaracji. Sześć dni później ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji odpowiedziało prezydentowi Sopotu. „Z uwagi na obecną sytuację w Aleppo, a także ze względów na bezpieczeństwo nie ma możliwości prowadzenia ewakuacji z tego miasta znajdującego się już pod kontrolą armii rządowej,
     

24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze