​Afera Volkswagena: skąd ta cisza? (1)

numer 1655 - 21.02.2017Gospodarka

DIESELGATE Rządy USA i Kanady zmusiły Volkswagena do ugody i wypłaty wysokich odszkodowań za oszukańcze praktyki związane w emisją spalin przez niemieckie auta. Brytyjskie i koreańskie kancelarie prawne składają pozwy przeciwko koncernowi. A co z rekompensatami dla klientów i dilerów VW w Polsce?

„Gazeta Polska Codziennie” postanowiła ustalić, czy w Polsce podejmowane są próby pociągnięcia Volkswagena do odpowiedzialności. A jeśli tak, to z jakim skutkiem? Jędrzej Chmielewski, prezes Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG, powiedział nam, że pozew zbiorowy przeciwko VW został złożony we wrześniu 2016 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie.

– Do stowarzyszenia codziennie zgłasza się od kilku do kilkudziesięciu osób, które chcą się do pozwu przyłączyć. Na dzisiaj łączna wartość roszczeń wobec VW to kilkadziesiąt milionów złotych – wyjaśnia nasz rozmówca.

Wiadomo, że pełnomocnik Volkswagena złożył prośbę o wydłużenie czasu na odpowiedź na pozew. – To wpisuje się, w ocenie naszego stowarzyszenia, w politykę stosowaną przez ten koncern wobec polskich klientów, tj. przeciąganie sprawy, wydłużanie terminów itd. – dodaje prezes Chmielewski.

Pytany o aktywność Transportowego Dozoru Technicznego, który mógłby przeprowadzić kontrolę zgodności produkcji aut VW ze świadectwem homologacji typu WE, Chmielewski ocenia ją krytycznie. – Zarówno na podstawie aktywności w zakresie samej afery, jak i oceniając sposób komunikacji, który TDT prezentuje, możemy mówić przynajmniej o braku dobrej woli do działania



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Chmielarz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama