fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Zatrzymajmy homopropagandę

​ SPOŁECZEŃSTWO \ Trwa walka o definicję rodziny w Unii Europejskiej

numer 1655 - 21.02.2017Polska

Jeżeli uważasz, że małżeństwo powinno być definiowane jednoznacznie jako związek kobiety i mężczyzny i nie chcesz, by Unia Europejska narzucała krajom członkowskim swoje lewicowe regulacje w tym zakresie, podpisz się pod Europejską Inicjatywą Obywatelską „Mama, Tata i Dzieci”. – Chcemy, by rodzina była rodziną – mówi nam Jan Urmański, koordynator Komitetu Krajowego Inicjatywy.

Jak podkreślają inicjatorzy akcji, chociaż państwa członkowskie Unii Europejskiej „co do zasady” mogą samodzielnie decydować o kształcie prawa małżeńskiego i rodzinnego, to „zarówno małżeństwo, jak i rodzina, są integralnymi elementami życia społecznego, przez co znajdują się w zakresie oddziaływania również prawa UE”.

Właśnie dlatego – by uchronić nas przed lewicowo-postępowymi działaniami Unii – powstała Europejska Inicjatywa Obywatelska „Mama, Tata i Dzieci”, której celem jest zagwarantowanie definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a także tego, by Unia nie ingerowała w tym zakresie w prawo krajowe.

Podpisy pod inicjatywą można składać do 3 kwietnia, natomiast do 10 kwietnia można wysyłać do organizatorów formularze z zebranymi podpisami. Jak wyjaśnia Jan Urmański, koordynator Komitetu Krajowego Inicjatywy Ustawodawczej, do tej pory zliczono ponad 600 tys. głosów poparcia dla inicjatywy. – Zostało już niewiele czasu na zebranie miliona podpisów, dlatego potrzebna jest pełna mobilizacja. Zapraszamy tych wszystkich, którzy chcą, by rodzina była rodziną, do włączenia się w akcję zbierania podpisów pośród swoich znajomych – zachęca koordynator akcji.

– Inicjatywa „Mama, Tata i Dzieci” to walka o to, by sprawy rodziny były rozpatrywane w Polsce, a nie w Brukseli. Możemy handlować na terenie Unii Europejskiej towarami i usługami, ale nie chcemy handlować rodzinami – mówi „Codziennej” Urmański.

Jak podkreśla koordynator Komitetu Krajowego, inicjatywa ma charakter ustawodawczy, więc aby podpis był ważny, konieczne jest podanie swojego numeru PESEL. – Wiem, że to często budzi opór, ale zapewniam, że wszystkie dane są bezpieczne – nasze serwery otrzymały certyfikat bezpieczeństwa Ministerstwa Cyfryzacji – podkreśla Jan Urmański.

Instrukcja dla osób, które chciałyby aktywnie wesprzeć inicjatywę, znajduje się na stronie internetowej www.mamatataidzieci.pl. – Można też kontaktować się bezpośrednio ze mną – dodaje Jan Urmański, zgadzając się na publikację adresu e-mail (jan.urmanski@mamatataidzieci.pl) oraz numeru telefonu (501 089 822).
Autor: Dorota Łomicka



reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama