​Bijące serce partii

numer 1655 - 21.02.2017Opinie

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak napisał do policjantów list, w którym stwierdził: „Zapewniam Państwa, że ustawa dezubekizacyjna obejmie wyłącznie byłych funkcjonariuszy SB, a nie byłych funkcjonariuszy MO”. Jeżeli ustawa ta ma być aktem sprawiedliwości społecznej, to warto zadać pytanie: dlaczego nie obejmie byłych funkcjonariuszy MO czy sadystów z ZOMO? Przecież większość z nich zgłosiła się na ochotnika do tych przestępczych organizacji. Ktoś, kto pamięta tamte lata, wie, jak zachowywał się na ulicach byle łajdak, któremu dali prawo nosić milicyjną czapkę i pręt oblany gumą. Byli bezkarni, każde przestępstwo, każde pobicie było wyciszane. To oni z wielką ochotą pałowali przypadkowych ludzi, nie szczędząc kobiet w ciąży i starszych ludzi. Organizowali ścieżki zdrowia, a w komisariatach katowali bezbronnych ludzi. Gdzie zamordowano np. Grzegorza Przemyka? Czy nie w komisariacie MO? A ile było wypadków, które nigdy nie ujrzały światła dziennego? Panie ministrze, o sprawiedliwości możemy mówić tylko wtedy, kiedy nie zważając na poprawność polityczną, stosujemy ją wobec wszystkich. Bez wyjątku!

 
Autor: Ryszard Kapuściński



reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama