Zagraniczni przyjaciele Legii

​Piłka nożna \ Kibice z Warszawy woleli spędzić wolny czas przed meczem w Hadze

numer 1658 - 24.02.2017Sport

Mecze Legii Warszawa z Ajaksem Amsterdam były bardzo ważne także dla kibiców ADO Den Haag. Przyjaźń fanów mistrza Polski z tym holenderskim klubem sięga czasów stanu wojennego.

Dzień przed meczem, w dniu meczu od rana – to czas, kiedy kibic wyjazdowicz jest najbardziej aktywny. Szalikowców widać wtedy na ulicach, w barach, pubach. Kibicowsko Legia to ścisła czołówka europejska. Mimo to w Amsterdamie we wtorek, w środę i czwartek trudno było spotkać kibica z legijnymi barwami albo nawet bez nich. Choć na meczu z Ajaksem było kilkuset fanów warszawskiego klubu. Gdzie byli wcześniej? Odpowiedź dla osób nieznających tematu jest dość zaskakująca – setki fanów Legii, zamiast w Amsterdamie, bawiły się w odległej o kilkadziesiąt kilometrów Hadze.

Za początek ruchu kibicowskiego w Polsce uznaje się 1970 r. i mecz półfinału Pucharu Mistrzów między Legią i Feyenoordem Rotterdam. To wtedy warszawscy fani zobaczyli, jak wyposażeni są ich holenderscy koledzy. Czapeczki, szaliki, koszulki, flagi w klubowych barwach – tego w komunistycznej Polsce nie było. Ale za chwilę się pojawiło. Kibice z Żylety chcieli wyglądać jak ich koledzy z Zachodu. Wtedy zaczął się w Polsce ruch ultras, który od Warszawy zaczął upowszechniać się w całej Polsce.

Z Feyenoordem Legia się specjalnie nie zaprzyjaźniła, ale szacunek do holenderskich fanów pozostał. Warszawski klub w Polsce jest raczej nielubiany, jego kibice rzadko zawierają tzw. zgody. W Polsce przyjaźnią się tylko z Zagłębiem Sosnowiec i Olimpią Elbląg. Wśród zagranicznych klubów „zgoda” jest tylko jedna – z ADO Den Haag. Największym wrogiem holenderskiego klubu jest nie kto inny, jak Ajax Amsterdam. Kiedy te drużyny grają w lidze, to kibice gości nie są wpuszczani na trybuny ani w Hadze, ani w Amsterdamie. Policja obstawia wszystkie drogi dojazdowe do miast, żeby uniemożliwić fanom złamanie zakazu



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama