A co, jeśli wygra Marine Le Pen?

Ponieważ zwycięstwa Marine Le Pen we francuskich wyborach prezydenckich nie można wykluczyć, PiS powinien, niezależnie od manipulacji medialnych o rzekomym wspólnym demontażu Unii przez Le Pen, Kaczyńskiego i Orbána, przemyśleć na chłodno, co będzie, jeśli... Na szczęście, podobnie jak w wypadku NATO, obietnice wyborcze kandydatki na urząd prezydenta Francji dotyczące członkostwa w Unii Europejskiej są w tej chwili bardziej umiarkowane niż tradycyjne stanowisko Frontu Narodowego. Marine Le Pen chce bowiem – podobnie jak obecnie Jarosław Kaczyński i rząd Beaty Szydło – renegocjować traktaty europejskie tak, aby lepiej chronić suwerenność państw członkowskich. Po renegocjacji obiecuje referendum we Francji, w którym, jeśli uzyska wcześniej odpowiednie
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze