Brak chętnych do pracy przy rybach

RYBOŁÓWSTWO \ Branża przetwórstwa ryb zarobiła w zeszłym roku o ponad 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak brak zarówno chętnych do pracy, jak i wykwalifikowanych pracowników osłabia rozwój tej gałęzi gospodarki. Przetwórcy, jak twierdzą, muszą więc zatrudniać pracowników ze Wschodu. Odpowiedź jest prosta: bo tylko oni godzą się pracować w trudnych warunkach za niską płacę. Wyniki finansowe nie wskazują na to, że branża boryka się z trudnościami. W zeszłym roku produkcja ryb, przetworów rybnych i owoców morza w średnich i dużych zakładach przemysłu rybnego wyniosła prawie 450 tys. ton i była o 15,6 proc. większa niż rok wcześniej. Produkcja w grupie świeżych filetów z ryb morskich wzrosła ponad trzykrotnie, ryb wędzonych – prawie o 8 proc. Dobre wyniki uzyskano także w przetwórstwie
     

26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze