Zamach w interesie Putina

Już wytypowano rzekomego sprawcę zamachu w petersburskim metrze. Ma nim być 22-letni Akabardżon Dzaliłow z Kirgistanu. Wcześniej wskazywano na mieszkańca Kazachstanu Maksima Ariszewa. Jednak pytanie o bezpośrednich wykonawców to sprawa dziesięciorzędna. Ważne natomiast jest, kto na zamachu korzysta. Tu odpowiedź jest jedna: Władimir Władimirowicz. Putin ma bowiem kłopoty – ludzie zaczynają demonstrować, kondycja gospodarcza Rosji jest coraz gorsza. W tej sytuacji zamach terrorystyczny jest dosyć wygodnym rozwiązaniem. Pozwala konsolidować społeczeństwo i elity władzy wokół osoby prezydenta, a to niewątpliwie wzmacnia jego pozycję. Nie wydaje się również, by zamach był sygnałem wewnętrznych konfliktów w elicie władzy lub walk pomiędzy służbami, np. GRU i FSB. Tu panuje porządek: GRU jest
66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl