Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Szarpanie i wyzwiska to nie mobbing

Dodano: 04/05/2017 - numer 1714 - 04.05.2017
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Naruszano naszą nietykalność cielesną, wulgarnie wyzywano, łamano prawa pracownicze, a prokuratura uznała, że nie doszło do mobbingu – mówi jedna z byłych urzędniczek Ministerstwa Zdrowia. Poszkodowani pracownicy złożyli zażalenie do sądu na postanowienie prokuratury w tej sprawie. Wszystko zaczęło się, kiedy do ministerstwa przyszedł Bartosz Arłukowicz, a za nim jego koledzy i znajomi. Przekształcili resort w obóz pracy – opowiadała „Codziennej” jedna z byłych urzędniczek. Według jej relacji pracownicy byli traktowani jak niewolnicy. Krzyki, obrażanie, poniżanie, podważanie umiejętności zawodowych miało być codziennością. Pracownicy byli niejednokrotnie zmuszani do pracy po godzinach. Wielu z nich nie wytrzymało mobbingu, przypłaciło go chorobami.
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze