fot. Witwicki A/Gazeta Polska

Putin osamotniony na placu Czerwonym

numer 1721 - 12.05.2017Świat

MOSKWA Agresywna polityka Kremla wobec krajów sąsiednich, rosyjskie ataki hakerskie i próby wpływania na wyniki wyborów w USA, we Francji i w Niemczech powodują, że Rosja jest coraz bardziej izolowana – uważa rosyjska opozycja.

O tym, że ostatnie obchody Dnia Zwycięstwa 9 maja w Moskwie pokazały wszystkim stopień izolacji Rosji, pisze na portalu Echa Moskwy dziennikarz „Moskiewskiego Komsomolca” Aleksandr Minkin. „Podczas parady obok prezydenta Władimira Putina stał jakiś nieznany dżentelmen. Wielu pytało: kim on jest? Jak się okazało, to Igor Dodon, prezydent Mołdawii. Dlaczego telewizyjni komentatorzy ani słowem nie wspomnieli o nim? Może dlatego, by telewidzowie nie zaczęli się zastanawiać, gdzie są pozostali zagraniczni goście?”. Dziennikarz przypomina, że kiedyś w uroczystościach w Moskwie uczestniczyli liderzy Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA, Francji, Chin czy Indii, a w 2010 r. na placu Czerwonym było ponad dwudziestu prezydentów i premierów, a także sekretarz generalny Rady Europy. Ponadto w paradzie uczestniczyły wówczas pododdziały reprezentujące armie koalicji antyhitlerowskiej – USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Polski.

„Minęło 7 lat... Kto nam to wszystko zepsuł?” – pyta retorycznie autor. „Zwycięzcy sprzedają ropę i gaz zwyciężonym, a żyją znacznie gorzej



zawartość zablokowana

Autor: Wespazjan Wielohorski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się