​Inne zespoły na rybach, a Energa Czarni wciąż gra

numer 1732 - 25.05.2017

Po przegranej 52:65 w trzecim półfinałowym spotkaniu we własnej hali z Polskim Cukrem Toruń koszykarzom Energi Czarnym pozostała rywalizacja o brązowy medal. – Jestem dumny ze swoich zawodników, bo większość zespołów jest już na rybach, a my wciąż znajdujemy się w grze – powiedział trener słupskiej drużyny Roberts Stelmahers.

W ćwierćfinale zawodnicy Energi Czarnych dokonali niesamowitego wyczynu, bo nie było w historii polskiej ekstraklasy przypadku, aby ósma drużyna po sezonie zasadniczym wyeliminowała w pierwszej rundzie play off jej lidera. Tymczasem słupszczanie pokonali Anwil Włocławek 3:2, ale na tym ich animusz się wyczerpał. W półfinale podopieczni trenera Stelmahersa nie mieli już wiele do powiedzenia w konfrontacji z Polskim Cukrem Toruń, z którym przegrali 0:3. Po wyjazdowych porażkach 72:78 oraz 76:83 dysponujący zdecydowanie krótszą ławką koszykarze Energi Czarnych nie byli w stanie odwrócić losów tej rywalizacji we własnej hali, gdzie przegrali 52:65. – Rywale zatrzymali nas na poziomie 52 pkt, a to jest u nas sporym wyczynem – przyznał rozgrywający gospodarzy Mantas Cesnauskis. – Zasłużenie awansowaliśmy do finału



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Zieliński


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama