Urzędnicy decydują, uczniowie cierpią

numer 1736 - 30.05.2017

Trwa patowa sytuacja wokół szkoły w dzielnicy Kokoszki. Kurator stwierdził nieważność powołania placówki trzy lata temu. Władze Gdańska mają przeciwne zdanie. Zdezorientowani rodzice protestują i jadą na rozmowy z ministrem oświaty.

Około 50 osób, rodziców uczniów podstawówki w Kokoszkach, manifestowało przed budynkiem. W tym czasie ich delegacja razem z przedstawicielami władz miasta i dyrekcji szkoły była już w drodze do Warszawy na spotkanie z Anną Zalewską, minister edukacji narodowej.

– Oczekuję, a dzisiaj już żądam od pani kurator i pani minister deklaracji, że świadectwa będą ważne, że szkoła będzie funkcjonowała, ale chodzi nie tylko o deklaracje słowne – przedstawiał postulaty Adam Aleksiejuk z rady rodziców szkoły. – Jeżeli dostaniemy jakiekolwiek zapewnienie podparte analizą prawną, że po zmianach będzie tak jak dotychczas, to odstąpimy. Ale w tej chwili otrzymujemy tylko puste zapewnienia – mówił.

Na początku kwietnia Monika Kończyk, pomorska kurator oświaty, wydała decyzję o nieważności aktu powołania Pozytywnej Szkoły Podstawowej im. Arama Rybickiego. Stało się to po trzyletniej batalii, którą z władzami Gdańska toczyła nauczycielska Solidarność. Związkowcy protestują przeciwko temu, że w szkole nie obowiązuje Karta nauczyciela. Chodzi właśnie o formę powołania szkoły. W 2014 r. miasto w wybudowanym kosztem 36 mln zł budynku uruchomiło szkołę podstawową. Gdańsk nie zajął się jednak kierowaniem placówką



zawartość zablokowana

Autor: Stanisław Balicki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się