Tajne nauczanie w przedszkolach

RODZICE PLANUJĄ SZTURM NA KANCELARIĘ PREMIERA

Numer 20 - 01.10.2011Polska

Żeby zwiększyć liczbę sześciolatków posyłanych do szkół, zakazano w przedszkolach nauki czytania. To absurdalne efekty reformy edukacyjnej minister Katarzyny Hall.

Mimo tego zakazu wychowawcy uczą maluchy pisania i czytania. Potajemnie. Kiedy pojawia się kontrola z kuratorium, chowają podręczniki i tablice. To pokłosie reformy szkolnej autorstwa Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), kierowanego przez Katarzynę Hall. Chociaż rodzice od kilku lat walczą z jej pomysłami, pani minister, dumna z siebie, walczy o kolejną kadencję.
Przybliżmy zatem jedną z jej „zasług“. Zwłaszcza że dzisiaj o 11 rodzice planują strajk generalny przed Kancelarią Premiera przeciwko reformie edukacji.
W przedszkolach wśród sześciolatków, których rodzice nie posłali do szkoły, realizuje się program nauczania dla pięciolatków. Według zasady – jeśli dzieci mają się uczyć, niech idą do szkoły. Wielu wychowawców nie uznaje zaleceń kuratoriów i tak, jak kiedyś, prowadzi naukę przez zabawę. – Korzystają z tablic i podręczników, które zostały z czasów sprzed reformy. Kiedy pojawia się kontrola, materiały są w pośpiechu chowane – zdradza jedna z przedszkolanek. Z obawy przed konsekwencjami ujawnienia tej „tajemnicy“ pragnie pozostać anonimowa



zawartość zablokowana

Autor: Katarzyna Pawlak


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się