Polacy grają dla zbrodniarza

PIŁKA NOŻNA \ TRZECH REPREZENTANTÓW POLSKI GRA DLA ZAUFANEGO CZŁOWIEKA PUTINA

Numer 150 - 06.03.2012Sport

Marcin Komorowski i Maciej Rybus dołączyli do Piotra Polczaka w Tereku Grozny – klubie prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa, oskarżanego przez Komitet Wolny Kaukaz i Amnesty International o łamanie praw człowieka. Rybus szczerze wyjaśnił, że powodem jego decyzji o wyjeździe na Kaukaz były względy finansowe. Komorowski o polityce w ogóle nie chciał rozmawiać.

Terek to klub kontrastów. Jego nowoczesny stadion wyrósł wśród zrujnowanych budynków stolicy Czeczenii. Klub nosi imię Achmada Kadyrowa, ojca obecnego prezydenta, którego portret sąsiaduje przy wejściu do obiektu z wizerunkiem Władimira Putina. Kadyrow jest bowiem jednym z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta Rosji. Swoją pozycję zawdzięcza tylko protektoratowi Kremla. – Putin jest dla mnie najbardziej świętym człowiekiem na świecie, gdziekolwiek i kimkolwiek by był. Bez niego Czeczenia by już nie istniała – powiedział Ramzan Kadyrow w jednym z wywiadów.

Czeczeni żałują, że ich prezydent nie jest taki święty jak Putin. W kraju okupowanym przez Rosję był szefem sił bezpieczeństwa. Działacze Wolnego Kaukazu ujawnili, że w piwnicy jego domu torturowani byli więźniowie, oskarżano go także o morderstwa i porwania bojowników czeczeńskich.

Trzy lata temu Ramzan Kadyrow chciał przyjechać do Polski na pucharowy mecz Tereka z Lechem Poznań. Dziennikarz „Gazety Polskiej” Piotr Lisiewicz zorganizował wówczas pikietę, sprzeciwiając się przyjazdowi zbrodniarza do naszego kraju



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama