Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zniszczyć „Gazetę Polską”

Dodano: 14/06/2017 - numer 1749 - 14.06.2017
WOLNOŚĆ SŁOWA \ Zniszczenie „Gazety Polskiej”, obawa przez filmem „Smoleńsk”, tygodnikiem „wSieci” i „Super Expressem”, plany obsadzenia byłego szefa BOR‑u Mariana Janickiego w spółce skarbu państwa, kulisy kontaktów ze sprzyjającymi ludziom Donalda Tuska dziennikarzami – to najważniejsze wątki rozmów prowadzonych na początku 2014 r. w restauracji Sowa i Przyjaciele, w których uczestniczyli m.in. Paweł Graś, ks. Kazimierz Sowa, ówczesny minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński, szef BOR‑u Marian Janicki oraz biznesmen Jerzy Mazgaj.

Z ujawnionych przez TVP Info nowych nagrań jednoznacznie wynika, że ludzie związani z Platformą Obywatelską traktowali państwo jak swój prywatny folwark. Uważali, że media, które ich krytykują, należy unicestwić – wśród najważniejszych wątków ujawnionych taśm jest ten dotyczący naszego tygodnika.

Jedna z rozmów została nagrana 7 lutego 2014 r., najprawdopodobniej podczas obchodzenia imienin Pawła i Mariana. Podobnie jak w pozostałych, znanych wcześniej z mediów, dominuje w niej wulgarny język i nie jest to prywatna rozmowa przy kolacji, jak chciały to przedstawiać sprzyjające PO media.

Nasi rozmówcy uważają, że sprawą powinna się zająć prokuratura. – Nagrania zostały dokonane przez osobę prywatną, a nie funkcjonariusza państwowego, więc nie można sięgać po argument „owoców z zatrutego drzewa”. Jeżeli w nagraniach pojawiają się wątpliwości związane z łamaniem prawa, to ten materiał powinna przeanalizować prokuratura, sprawdzając, czy nie złamano przepisów kodeksu karnego – uważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW.

Podczas rozmowy biznesmen Jerzy Mazgaj przywołuje wypowiedź prezesa PiS‑u Jarosława Kaczyńskiego z września 2013 r. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Jarosław Kaczyński powiedział: „Biznes to często przystań dla ludzi z PRL‑u”, co wywołało gwałtowne reakcje zarówno polityków PO, jak i zainteresowanych biznesmenów oraz sprzyjających PO mediów. „Gazeta Polska” opublikowała wówczas artykuł „Komunistyczna bezpieka trzęsie biznesem. Grupa trzymająca pieniądze” (Dorota Kania, Maciej Marosz, 11 września 2013 r.), w którym opisano wiele karier biznesmenów, którzy zaczynali w PRL‑u, a ich nazwiska figurują w archiwach Służby Bezpieczeństwa znajdujących się obecnie w IPN-ie. Wśród nich był Jerzy Mazgaj i to właśnie ta publikacja wywołała jego żale, które w wulgarny sposób wyartykułował podczas rozmowy w restauracji Sowa i Przyjaciele.

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze