Jak prawicę na futro przerobić

​PRZYRODA \ Krwawy biznes, bezwzględny lobbing

Fasadowe organizacje, olbrzymi lobbing i „eksperci”, którzy prześcigają się w pomysłach, jak przekonać polityków i opinię społeczną do tego, że owiany złą sławą przemysł futrzarski to nasze srebro rodowe. Na odcinek polskiej prawicy ruszyła właśnie ofensywa propagandowa branży „zerwiskórów”. Mają pieniądze, wpływy i determinację. Gra idzie o miliony. Niedługo do laski marszałkowskiej ma trafić projekt nowelizacji ustawy całkowicie zakazującej hodowli w naszym kraju zwierząt na futra. I choć większość Polaków popiera ów zakaz, w obronie krwawego biznesu toczy się olbrzymia polityczno-biznesowa walka.Na początek statystyka. Tylko w 2014 r. w Polsce zabito 8 mln norek, 75 tys. lisów, 10 tys. jenotów i 60 tys. szynszyli. Gdyby położyć
     

5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze