Naga prawda

Szła sobie przez miasto naga feministka, miała wprawdzie torbę, lecz nie miała listka. Wypinała dumnie swe krągłości gołe na walkę z prawicą, narodem, Kościołem… Jej lewacki zapał nie wymagał bodźców, lecz zamiast „katoli” spotkała „uchodźców”. Czego mogła bronić wśród islamskiej hordy, swych poglądów, cnoty...? Przypuszczam, że torby.
     

92%
pozostało do przeczytania: 8%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze