Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Trzy sety i do Krakowa

Dodano: 29/08/2017 - numer 1812 - 29.08.2017
fot. Adam Warżawa/PAP
fot. Adam Warżawa/PAP
Estończycy nie chcieli tanio sprzedać skóry, ale w tym spotkaniu wygrał po prostu lepszy zespół. Choć mecz długimi chwilami był dość wyrównany, to jednak w kluczowych momentach sprawy w swoje ręce brali nasi zawodnicy. Na koniec zmagań w grupie A Polska wygrała z Estonią 3:0.
W pierwszej partii tylko na samym początku gry Estończycy dotrzymywali nam kroku. Nasi rywale prowadzili nawet przez chwilę 1:0, 3:2 i 4:3, ale z czasem Polacy zaczęli budować bezpieczną przewagę. Groźnie zrobiło się pod koniec seta, bo po asie serwisowym Venno prowadziliśmy tylko jednym punktem. W kluczowym momencie gry świetnie spisał się Mateusz Bieniek, który najpierw popisał się kapitalnym pojedynczym blokiem, a później zdobył dla Polski niezwykle ważny punkt.
Estończycy bliżej wygrania seta byli w drugiej partii, bo o wygranej decydowała gra na przewagi. Ale znów za sprawą Bieńka, a chwilę później Bartosza Kurka, Polska prowadziła już 2:0. Gdy wydawało się, że mecz skończy się dość szybko w trzech partiach, po dziesięciominutowej przerwie nasi siatkarze wrócili na parkiet kompletnie rozkojarzeni. W dość prostych sytuacjach mylili się, zwłaszcza Bartłomiej Lemański i chwalony za grę w poprzednich meczach Łukasz Kaczmarek. W efekcie nasi rywale prowadzili już 13:9. Na szczęście Polacy szybko wrócili do gry i doprowadzili do remisu. Wyrównana walka trwała do stanu 20:20. Wtedy ekipa Ferdinando De Giorgiego wrzuciła piąty bieg i zapewniła sobie czteropunktową przewagę, której nie oddała już do końca.
Mecz, jak to tradycyjnie już bywa, obserwował komplet 9500 fanów. Na uwagę zasługuje imponująca liczba estońskich kibiców, którzy wybrali się do Polski. W położonej na granicy Gdańska i Sopotu hali fani z Estonii nie ustawali w dopingu dla swoich pupili. Niestety, porażka 0:3 oznacza dla Estończyków pożegnanie z polskimi mistrzostwami. Estonia jako najsłabsza drużyna w grupie odpadła z turnieju.
W Krakowie rywalem Polaków w meczu o ćwierćfinał będzie Słowenia. Dla Biało-Czerwonych będzie to okazja do rewanżu za porażkę sprzed dwóch lat. Wówczas w mistrzostwach Starego Kontynentu Słoweńcy niespodziewanie pokonali naszą kadrę 3:2. Rozgrywany w Sofii turniej był najbardziej udany w historii słoweńskiej siatkówki, bo Słoweńcy zdobyli srebrny medal, przegrywając dopiero w finale z Francją. W razie wygranej o półfinał Biało-Czerwoni zmierzą się z Rosją.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze