Czego nie lubi Europa?

W wypowiedziach kanclerz Merkel, prezydenta Macrona i brukselskich urzędników powraca ciekawa idea – Polska dałaby się lubić, gdyby nie Polacy. A właściwie ich większość, bo mniejszość jest do zaakceptowania. Walcząc o stan naszej demokracji, kwestionują wyniki naszych wyborów i decyzje rządu, który stworzyła zwycięska partia. Nie podobają się im także nasze decyzje gospodarcze. Trochę nas to dziwi, bo co prawda przy wchodzeniu do Unii Europejskiej mówiono nam, że część decyzji krajowych należy wyjaśniać reszcie wspólnoty, ale nie były to te, o które teraz chodzi. Jednak jeżeli trzeba, to dla dobra Unii tłumaczymy. Polacy wybrali polityków prawicowych, bo spodobał się im ich program. Popierają reformę sądownictwa, ponieważ zmierza do usprawnienia, zwiększenia niezależności i bezstronności
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze