W Wieluniu 78 lat po bombardowaniu

Miałem dziesięć lat, gdy na Wieluń spadły bomby. Pamiętam, jak chowaliśmy się w piwnicach, by przejść ten nawał, i strach było wyjść – opowiada Zygmunt Werbicki, wieluński kombatant, świadek bombardowania miasta i uczestnik wczorajszych uroczystości w Wieluniu z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej, w których brał też udział prezydent Andrzej Duda. – Ale przeżyłem nalot i całą wojnę, mieszkałem w zniszczonym mieście. A po wojnie zostałem murarzem i je odbudowałem. Teraz, gdy idziemy z żoną na spacer, mówię: patrz, ta ulica do cmentarza to moja robota i tamta też, i szpital także – dodaje.  Piątek, 1 września 1939 r., godz. 4.40. Niemcy napadają na pogrążony we śnie Wieluń. Pierwszym celem nalotów Luftwaffe jest szpital Wszystkich Świętych i ludność cywilna miasta. – Ten
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze