​Idziemy do szkoły, a w Gdańsku problem

numer 1817 - 04.09.2017

Od dziś szkoły działają po nowemu. Planowemu rozpoczęciu roku nie przeszkodził nawet niedawny kataklizm pogodowy w Borach Tucholskich. Na tym tle negatywnie wyróżnił się Gdańsk, który tak zorganizował siatkę szkół, że musiał zwalniać nauczycieli.

Dziś według nowych zasad ruszyło w Pomorskiem półtora tysiąca szkół. Ponad 300 tys. uczniów, w tym prawie 27 tys. pierwszaków w podstawówkach, rozpoczęło naukę w placówkach zorganizowanych według zasad reformy szkolnictwa. Podczas niedawnej konferencji prasowej z udziałem minister oświaty Anny Zalewskiej w Nowej Cerkwi, na terenach dotkniętych skutkami nawałnicy, pomorska kurator oświaty Monika Kończyk zapewniała: – Wszystkie szkoły w woj. pomorskim rozpoczną nowy rok szkolny bez opóźnień. Minister Zalewska poinformowała, że rząd przeznaczył na likwidację szkód w budynkach szkolnych 5 mln zł.

Reformę poprzedziło zatwierdzenie nowej siatki szkół przygotowanej przez samorządy. W całym województwie nie ma sygnałów o tym, żeby nauczycielskie etaty były zagrożone, wyjątkiem jest Gdańsk.

– 347 nauczycieli pożegnało się z pracą, nie przedłużono im umowy – mówił podczas konferencji w jednym z gimnazjów przekształcanych w szkołę podstawową wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk odpowiedzialny w mieście za oświatę



zawartość zablokowana

Autor: Stanisław Balicki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama