Zwiędłe tulipany

​KINO \ Gorący romans w letnim filmie

Wchodząca dziś do kin i poprzedzona intensywną kampanią „Tulipanowa gorączka” Justina Chadwicka przynosi więcej rozczarowań niż zachwytów, a zamiast obiecanych w tytule dreszczów twórcy serwują nam historię, która może wywołać u widza co najwyżej stan podgorączkowy. Amsterdam, XVII w. Zamożny kupiec Cornelis (Christoph Waltz) bierze za żonę dużo młodszą od siebie Sophię (Alicia Vikander). Ich małżeństwo, zawarte raczej z rozsądku niż z miłości, to pełna rozczarowań fikcja. Kiedy mężczyzna zatrudnia miejscowego artystę Jana (Dane DeHaan), by namalował portet małżonków, między malarzem a Sophią wybucha płomienny romans. Ogarnięci pasją kochankowie, by zdobyć pieniądze na ucieczkę, inwestują na cieszącej się popularnością giełdzie tulipanów – kwiatów, które do dziś są symbolem Holandii.
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl