Półwysep Koreański. Zapach wojny

Dodano: 11/09/2017 - numer 1823 - 11.09.2017
Na pierwszej stronie „The New York Timesa” z czwartku 7 września 2015 r. wielkie zdjęcie Kim Dzong Una, przywódcy Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej i chińskiego lidera Liu Yunshana (od 2012 r. jeden z siedmiu członków Stałego Komitetu Biura Politycznego kompartii Chin Ludowych).  Obaj azjatyccy komuniści pozdrawiają tłumy w stolicy KRL-D w czasie ostatniej wizyty na tak wysokim szczeblu przedstawiciela Komunistycznej Partii Chin. To było dwa lata temu. Ale przez cały czas Pekin pilotuje komunistyczną Koreę, nie tylko (i chyba nawet nie głównie) ze względów ideologicznych. Pjongjang – taka jest nazwa stolicy państwa północnokoreańskiego – jest idealnym sprzymierzeńcem dla Pekinu. Przypomina głodnego (nomen omen) brytana, którego chiński pan w każdej chwili może spuścić z
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze