Byliśmy i jesteśmy dyskryminowani

Wnioski raportu Biura Analiz Sejmowych ws. reparacji nie są zaskoczeniem. Już w czasach, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński, pod kierownictwem prof. Wojciecha Fałkowskiego powstał raport nt. strat wojennych m.st. Warszawy. Pokłosiem m.in. tego dokumentu była uchwała sejmowa z 2004 r. nakładająca na ówczesny rząd (SLD) obowiązek wystąpienia z kwestią reparacji wojennych do strony niemieckiej. Ta uchwała do dziś nie została wykonana. Już te dwa fakty pokazują, że w przestrzeni publicznej ta debata trwa od wielu lat. Raport BAS natomiast zwraca uwagę na rzeczy mniej znane opinii publicznej. Jak na przykład wyjątkowo niski wymiar odszkodowań dla byłych polskich robotników przymusowych w III Rzeszy. Jak i to, że choć w czasie wojny ponieśliśmy jedne z największych strat. To pokazuje,
85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl