Cwane sztuczki byłego wiceministra

AFERA / JAK UZYSKAĆ DOPŁATY

Działacz PSL-u Jacek Soska wie, jak zarobić na cudzej ziemi. Dostaje dziesiątki tysięcy złotych dopłat unijnych na działalność rolniczą na gruntach, które nie należą do niego. Zdarza się, że właściciel nawet nie wie, iż ktoś użytkuje jego ziemię i otrzymuje dopłaty z UE. Tak jest na przykład z należącą do PKP działką w Wolbromiu. Mało kto pamięta, że w latach 90. Jacek Soska należał do najbarwniejszych posłów PSL-u. Zajmował też fotel wiceministra rolnictwa. Obecnie jest radnym PSL-u w sejmiku małopolskim. Od dawna korzysta z możliwości ubiegania się o dopłaty unijne. Do jego kieszeni wpływają pokaźne kwoty – w ostatnich dwóch latach przekraczały rocznie 144 tys. zł. Kasa za łąkę przy kolejowym nasypie Jak odkryła „Gazeta Polska Codziennie”, wśród gruntów, które użytkuje Soska
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze