​Alarmy powodziowe w dwóch województwach

fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska
fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

POGODA \ Mieszkańcy północnej Polski nie spali ostatnio spokojnie. Doszło tam bowiem do podtopień i wichur. W całej Polsce ich skutki usuwało ponad 9 tys. strażaków. W województwach warmińsko-mazurskim i pomorskim wciąż obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne. Od poniedziałku strażacy najwięcej pracy mieli w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie interweniowali 640 razy, mazowieckim – 440, podlaskim – 190 i pomorskim – 160 razy. Interwencje dotyczyły m.in. wypompowywania wody, usuwania uszkodzonych i powalonych drzew oraz zabezpieczenia budynków przed zalaniem – powiedział st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej. W sumie strażacy dostali 1,7 tys. wezwań na północy Polski, a w całym kraju interweniowali 9 tys. razy. To jednak nie koniec problemów. W dwóch województwach
     

54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze