Polski fenomen

Amerykański politolog George Friedman powiedział kilka lat temu w wywiadzie dla jednej z polskich gazet, że Polacy, patrząc w lustro, widzą ofiarę gestapo i NKWD. Tymczasem czas już wyjść z tej traumy. Oczywiście złośliwi powiedzą, że Friedman tak chwali i zachęca Polskę do wielkości po to, żeby kupiła więcej amerykańskiej broni i technologii. Ale niezależnie od tego, czy to prawda, czy nie, tu wieloletni szef ośrodka Stratfor ma rację. Wciąż wolimy widzieć siebie jako ofiarę historii. Dlatego właśnie film „Niezwyciężeni” firmowany przez IPN ma duże znaczenie nie tylko dla promocji Polski za granicą, ale i dla samych Polaków. Może wreszcie dotrze do większości z nas ta niepopularna prawda, że nie tylko jesteśmy niezwyciężeni, ale jesteśmy wręcz
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze