Trenerzy z Radzionkowa są na fali

numer 1837 - 27.09.2017

W Radzionkowie Skowronek i Smyła mieszkają blisko siebie. Wyjechali jednak za piłkarskim chlebem z domu i… mocno dają się we znaki śląskim drużynom. 

W Radzionkowie mieszkamy od siebie bardzo blisko, jakieś pięć minut spacerkiem, dlatego można powiedzieć, że jesteśmy ziomalami – mówi z uśmiechem Mirosław Smyła. Ani jemu, ani Arturowi Skowronkowi na Śląsku nie wiodło się ostatnio za dobrze. 35-letni Skowronek bez większych sukcesów prowadził Polonię Bytom i GKS Katowice, 48-letni Smyła nie zdołał uratować przed spadkiem z pierwszej ligi Rozwoju Katowice. Obaj pochodzący z Radzionkowa trenerzy zdecydowali się przed sezonem na wyjazd z domu. Skowronek trafił do Suwałk, Smyła – nieporównywalnie bliżej, do Opola. W ostatnich tygodniach wiedzie im się bardzo dobrze. Odra jest liderem tabeli, z kolei Wigry – po słabym początku – odbiły się od dna, odnosząc trzy wygrane z rzędu. Dwie na terenie naszego województwa: w Katowicach i Sosnowcu. 

– W życiu trenera raz jest się na, a raz pod wozem. Mówi się, że trenerem zostaje się dopiero wtedy, gdy trzeci raz cię zwolnią. Obaj z Arturem mamy to już za sobą, dlatego jesteśmy trenerami pełną gębą – śmieje się Smyła, dla którego oferta z Opola oznaczała konieczność pierwszej przeprowadzki z domu



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Maciejewski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama