Walecznie i skutecznie

Dla Legii mecz z Lechią był z gatunku tych o życie. „Wojskowi” walczyli o odzyskanie pewności siebie i zaufania kibiców. Do przerwy były powody do zadowolenia – warszawianie grali z werwą i ambicją, których próżno było szukać w ich ostatnich występach. Pary wystarczyło Legii co prawda tylko na pierwszą połowę, ale na szczęście punkty zostały w Warszawie. Mecz ułożył się dla stołecznych świetnie. Już w 8. minucie Guilherme zagrał dobrą, prostopadłą piłkę do Michała Kucharczyka, a ten, choć naciskany przez przeciwnika, zdołał uderzyć lewą nogą. Dušan Kuciak odczytał co prawda intencje „Kuchego”, ale sparował futbolówkę wprost po nogi Jarosława Niezgody i po chwili napastnik Legii utonął w objęciach kolegów. Niezgoda, który w wyjściowym składzie zastąpił Armanda Sadiku, prezentował się o
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze