Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Strach przed salonem

Dodano: 23/10/2017 - numer 1859 - 23.10.2017
Nie ma końca kuriozalnej awantury rozpętanej wokół jednego (!) zdania, które pojawiło się w tekście historyka IPN-u i publicysty „Gazety Polskiej” prof. Tomasza Panfila. 22 września na łamach „GP” ukazał się tekst „Świat patrzy i milczy”, w którym prof. Panfil opisał formy pomocy, jaką w okupowanej Polsce nieśli prześladowanym Żydom ich polscy sąsiedzi. Asumpt do ataku dało zdanie wyrwane z tekstu: „Po agresji Niemiec na Polskę sytuacja Żydów nie wyglądała bardzo źle”. Ów fragment odnosił się do tego, że po wybuchu wojny Niemcy nie od razu rozpoczęli zagładę, a machina śmierci rozkręcała się systematycznie. Niestety odarte z kontekstu zdanie posłużyło do ataku na Panfila i IPN, w którym pracuje. O zakłamaniu i kompromitacji pisała „Polityka”. Teraz „Wyborcza” ubolewa, że 16 października został on odznaczony przez minister edukacji narodowej za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania. Nagonka trwa. Nie byłoby jej jednak, gdyby IPN zareagował na pierwszy atak inaczej. Ten natomiast… odciął się od prof. Panfila, dając salonowi glejt do dalszego okładania lubelskiego historyka. Groźba odium ze strony funkcjonariuszy III RP to, jak widać, wciąż skuteczne narzędzie.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze