Poezja i polityka

W Łodzi odbyła się konwencja programowa Platformy Obywatelskiej. Zapewne z resztek wstydu i strachu przed demonstracjami nie zorganizowano jej w Warszawie, którą rządzi Hanna Gronkiewicz-Waltz, zwana powszechnie, o dziwo, nie „Panią Profesor”, lecz „Bufetową”.  Czy aby tej konwencji programowej PO nie przewidywał proroczo Julian Tuwim, pisząc przed laty: „Wiało brednią, gorącem, czerwienią – febrą trzęsło i kołem szło. Nie wiadomo kto, jakiś Henio, zaczął pleść nie wiadomo co”? Na konwencji PO plótł nie wiadomo co nie jakiś „Henio”, ale „Grzesio” Schetyna – którego niegdysiejszy partyjny kolega Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych, zaliczył kiedyś do „żulii lwowskiej”. I tak dobrze, że na konwencji programowej PO nie pojawili się „Rycho”, „Miro” czy „Zbycho”,
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze