Przedwyborcze igrzyska

KIEŁBASA WYBORCZA

Wysyp festynów, imprez, koncertów na placach miast, miasteczek jak Polska długa i szeroka – takimi igrzyskami mamiły mieszkańców lokalne władze, przeważnie z PO. W ostatnią przed wyborami niedzielę politycy rządzący w tych miejscach urządzali igrzyska dla ludu. Nic ich to nie kosztowało. Bo urządzali nie za swoje, tylko za miejskie. W stolicy na placu przed ratuszem, gdzie urzęduje Hanna Gronkiewicz-Waltz, namioty, scena koncertowa – poustawiane tak, że trudno wbić szpilkę. A kawałek dalej, na Woli, uroczyste okazanie odnowionego fragmentu ul. Chłodnej, tzw. Kercelaka. Budowlańcy pędzili z pracą do samego otwarcia, aż im narzędzia z rąk wypadały. Chodząc po tych festynach, wyborcy i watę cukrową zjedzą i kiełbasę wyborczą dostaną. W każdym razie agitacja na całego. Często bez skutku.
     

85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze