Rzemiosło w randze sztuki

Misterne woskowe figurki i aromatyczne miody o różnych smakach, ale także wielka uważność, jeśli chodzi o przyrodę. Tak można scharakteryzować Urszulę Kaliszewską z Białobieli. Z wykształcenia magister zarządzania, z powołania pszczelarz od kilku pokoleń. „Potrzeba do tego rzemiosła dużej wytrwałości” – ocenia zdobywczyni m.in. Lauru Marszałka Województwa Mazowieckiego w kategorii produkt tradycyjny za krupnik kurpiowski.    O pszczołach chyba wie Pani wszystko… Pasiekę pszczelą prowadzę wraz z mężem Andrzejem od 25 lat. Początkowo chciałam mieć tylko własny miód do herbaty. Hodowlą pszczół zajmował się w latach 70. mój dziadek, później tata. Należymy do Kurpiowsko-Mazowieckiego Związku Pszczelarzy w Ostrołęce. Mimo to chodzimy na kursy i warsztaty, cały czas poszerzamy naszą
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze