Nie dałyśmy się złamać

Wspomnienia Wigilia w trakcie internowania

W środę na ścianie aresztu śledczego Warszawa–Grochów została odsłonięta tablica z napisem: „Kobietom z NSZZ Solidarność, ugrupowań niepodległościowych i innych organizacji opozycyjnych, internowanym i więzionym przez władze PRL w Areszcie Śledczym Warszawa–Grochów (Olszynka Grochowska) po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r.”. Internowane wówczas kobiety w rozmowie z nami opowiadają, jak wyglądały te wyjątkowo traumatyczne święta sprzed 36 lat.  Święta Bożego Narodzenia, które spędziłyśmy w areszcie śledczym w Olszynce Grochowskiej, były straszne. I smutne. Przede wszystkim dlatego, że dzieciom zostały zabrane ich matki, a matki musiały rozstać się ze swoimi dziećmi – mówi nam Iwona Olejniczak.  – W święta humory nam się poprawiły, gdy przyszła posługa duszpasterska
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze