Kolęda na okupacyjną nutę

Boże Narodzenie Bohaterowie wspominają święta

Żołnierz Armii Krajowej i powstaniec warszawski opowiadają, jakie tradycje bożonarodzeniowe kultywuje się w domach kombatantów. Kombatanci podkreślają, że starają się podtrzymywać obrzędy, które jako dzieci pamiętają ze swoich rodzinnych stron. – Przed wojną cała familia z Polski zjeżdżała się u najstarszej osoby i tam się świętowało. Zbieraliśmy się u babci albo w Brześciu, albo w Warszawie – mówi Stanisław Wołczaski, powstaniec warszawski. Prezenty były wręczane po wieczerzy wigilijnej, w czasie śpiewania kolęd, ale nie mówiło się wtedy nic o św. Mikołaju. Młodzież wychodziła z pokoju, wkładano upominki pod choinkę i potem każdy szukał swojego prezentu. – Wigilię zawsze zaczynaliśmy od czytania Pisma Świętego i wspólnej modlitwy. Potem łamaliśmy się opłatkiem. Na stole stało 12 albo
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze