Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Pakiet zimowy nie taki straszny

Dodano: 23/12/2017 - numer 1910 - 23.12.2017
ENERGETYKA \ Elektrownie węglowe, które zawrą pięcioletnie kontrakty przed końcem 2030 r., będą mogły po tym terminie korzystać ze wsparcia państwa na rynku mocy. To dobra wiadomość dla polskiej energetyki opartej gównie na węglu. Początkowo Polskę popierało w tej sprawie niewiele państw, ale na końcu uzyskaliśmy poparcie większości unijnych ministrów ds. energii.
Stanowisko przyjęte przez unijnych ministrów odpowiedzialnych za sprawy energetyczne, które dopuszcza możliwość korzystania przez elektrownie węglowe ze wsparcia tzw. rynku mocy po 2030 r., to sukces Polski. – Ten krok jest dosyć istotny. Wielokrotnie zabieraliśmy głos, bardzo dokładnie tłumacząc, w jakiej sytuacji jest Polska i dlaczego musimy nadal korzystać z węgla oraz jaką dajemy sobie perspektywę na przyszłość – wyjaśnił szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski. – Choć początkowo polską delegację popierało niewiele państw, to na końcu dyskusji uzyskaliśmy poparcie 70 proc. obecnych na spotkaniu ministrów – dodał.
Chodzi o tzw. pakiet zimowy, przedstawiony przez Komisję Europejską pod koniec listopada 2016 r., który ma na celu przyspieszenie rozwoju odnawialnych źródeł energii. Bruksela chciała, by elektrownie, które miałyby korzystać ze wsparcia w ramach rynku mocy, musiały spełniać wyśrubowane normy środowiskowe. KE zaproponowała limit emisji CO2 na jedną kilowatogodzinę w wysokości 550 g, co na obecnym poziomie rozwoju techniki wykluczałoby ze wsparcia elektrownie węglowe.
Zawarte porozumienie zakłada, że limit ten będzie obowiązywał istniejące elektrownie dopiero od 2031 r., ale z wyjątkiem siłowni, które zawrą pięcioletnie kontrakty przed końcem 2030 r. W ich wypadku okres korzystania ze wsparcia rynku mocy przedłuży się do 2035 r. Unijny komisarz ds. klimatu Miguel Arias Cañete, komentując efekty brukselskiej narady, przyznał, że negocjacje na ten temat pokazały różnice między krajami.
Stanowiskiem przyjętym przez unijnych ministrów ds. energii oburzeni są ekolodzy. – Ministrowie wybrali paliwa kopalne zamiast OZE. Elektrownie węglowe będą nadal finansowane z publicznych pieniędzy i to nawet do 2035 r. – alarmują. „Zignorowano apel Parlamentu Europejskiego o podniesienie celu UE w zakresie energii odnawialnej na 2030 r.” – napisała w komunikacie sekretariatu Koalicji Klimatycznej jego rzeczniczka Justyna Szczepanik.
Dominique Ristori, szef dyrektoriatu generalnego ds. energetyki w Komisji Europejskiej, w rozmowie z portalem BiznesAlert.pl wyjaśnia, że transformacja energetyczna jest faktem. Jednak pytany o sytuację w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, które chcą dokonać transformacji energetycznej, ale na zasadzie ewolucji, przyznał, że państwa te samodzielnie nie będą w stanie dostosować się do nowej sytuacji. – Istotna jest pomoc dla krajów Europy Środkowej, żeby stopniowo zmierzały w kierunku czystej energii – podkreślił.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze