Bodnar z wozu?

Adam Bodnar zakończył właśnie kadencję na stanowisku rzecznika praw obywatelskich. Gdy obejmował tę funkcję, łatwo można było przewidzieć, że nowy ombudsman wykorzysta urząd do rezonowania skrajnie lewicowej agendy. Wszak to Adam Bodnar zamienił niegdyś szacowną Fundację Helsińską w objazdowy cyrk coraz bardziej dziwacznych pomysłów ideologicznych, sprytnie serwowanych pod płaszczykiem puchnących do granic absurdu „praw człowieka”. Ten groteskowy humanrightyzm prowadzi np. do uznania „prawa” dwóch panów do posiadania (sic!) dziecka, a o realnych prawach dziecka, by miało tatę i mamę, jakoś zapomina. Lecz Adam Bodnar poszedł znacznie dalej, bo z entuzjazmem zetempowca zaangażował autorytet apolitycznego przecież z zasady urzędu do uprawiania stricte partyjnej
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl