Taniec z pijaną Temidą

Przeczytałem uzasadnienie do decyzji sądu o rocznym zakazie dla Piotra Nisztora pisania o prezesie Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewie Bońku. Podczas lektury wielokrotnie przecierałem oczy ze zdumienia, nie mogąc uwierzyć, że podpisał się pod nim nie tylko polski sędzia, ale w ogóle ktoś, kto skończył studia wyższe i ma jakąkolwiek władzę nad ludźmi. Już na samym wstępie pojawia się główny powód wydania zakazu, a mianowicie to, że Zbigniew Boniek jest znany. Jest to całkowitym zaprzeczeniem polskiej i europejskiej praktyki sądowej, zgodnie z którą osobom publicznym przysługuje dużo mniejsza ochrona niż osobom prywatnym. W gruncie rzeczy to przywrócenie sowieckiego systemu oceny, czyli im jesteś wyżej, tym więcej ci wolno, a o twoich uczynkach społeczeństwa nie można informować.
66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl