Epidemia się ustabilizowała

fot. Pixabay/d
fot. Pixabay/d

ZDROWIE \ Najwięcej zakażeń COVID-19 w woj. mazowieckim

Ministerstwo Zdrowia poinformowało wczoraj o 377 nowych przypadkach zakażenia korona­wirusem. Najwięcej ponownie odnotowano w województwie mazowieckim. Zmarło kolejne 15 osób. − Obecnie epidemia COVID-19 w naszym kraju się ustabilizowała. Efekty przynoszą regionalne obostrzenia − powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

W sumie koronawirusa wykryto już u 74 529 osób w Polsce. 2203 osoby zmarły. Od początku epidemii wyzdrowiało 61 097 chorych, a ostatniej doby – 438 pacjentów. Resort zdrowia podał też, że w szpitalach przebywa 1972 chorych na COVID-19. Pod respiratorem jest obecnie 87 pacjentów. Kwarantanną objęto 92 057 osób, a nadzorem sanitarno-epidemiologicznym 6972 osoby. Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała o największym dziennym przyroście zakażeń na całym świecie od początku pandemii. W niedzielę odnotowano 307 930 przypadków infekcji w ciągu ostatnich 24 godzin. Najwięcej zakażeń zgłoszono w Stanach Zjednoczonych (6 708 458), Indiach (4 846 427) i Brazylii (4 330 455). W sumie na całym świecie do tej pory koronawirusem zakaziło się 28,9 mln osób. Całkowita liczba przypadków śmiertelnych od początku pandemii wynosi 928 287.

Minister zdrowia Adam Niedzielski pytany przez „DGP”, czy liczba dziennych przypadków zakażeń wirusem COVID-19 radykalnie spadła, a pandemia się kończy, stwierdził, że „z pewnością nie”. Zaznaczył natomiast, że obecnie epidemia COVID-19 w Polsce „ustabilizowała się”, a efekty przynoszą regionalne obostrzenia. − Robimy też bardziej celowane testy. Wykonujemy je głównie u osób objawowych, dlatego jest ich trochę mniej − powiedział Niedzielski.

Podkreślił, że ministerstwo zwolniło z obowiązku testowania osoby kończące kwarantannę i izolację. Jednak zmniejszenie zakresu testowania nie jest po to, by wykrywać mniejszą liczbę zakażeń, tylko po to, by zrobić miejsce na badanie pacjentów kierowanych przez lekarzy rodzinnych.

Dodał, że zespół powołany do konsultowania przebiegu pandemii wskazuje, że istotny jest procentowy udział zakażeń COVID-19 wśród osób małoletnich oraz że jeżeli będzie się on kształtował na poziomie 30 proc. względem zakażalności dorosłych, przebieg epidemii będzie w miarę stabilny. Dopytywany z kolei, czy to dlatego, że dzieci poszły do szkoły, odpowiedział: „Nie ma tak i nie będzie, że wzrosty zaczną się od razu po otwarciu szkół”. Wskazał jednak, że jeżeli będą, to pojawią się na początku października.

Zaprzeczył też informacji o planowanym zamknięciu szkół pod koniec września. − Taki scenariusz nie jest w ogóle brany pod uwagę − zapowiedział Niedzielski.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze