USA ujawniają irańskie konszachty
WASZYNGTON \ Biały Dom reaguje na doniesienia o irańskich planach dokonania zamachu na amerykańskiego ambasadora. Stany Zjednoczone zapowiadają kontynuowanie polityki sankcji wobec reżimu w Teheranie i apelują do Europy o poparcie.
Po tym, jak serwis Politico, powołując się na dwóch anonimowych urzędników, podał, że amerykańskie służby wywiadowcze pozyskały informacje o planach Iranu dotyczących zamachu na amerykańską ambasador w RPA Lanę Marks, prezydent Donald Trump ostrzegł Teheran, że odpowiedź jego kraju byłaby w takim przypadku „tysiąc razy silniejsza”. Amerykański przywódca jest zagorzałym przeciwnikiem reżimu w Teheranie, który oskarża o chęć stworzenia broni nuklearnej, szerzenie terroryzmu oraz wywoływanie konfliktów w regionie.
Źródła, na które powołuje się Politico, przekonują, że w ostatnich tygodniach zagrożenie atakiem ze strony Iranu się wzmocniło, gdyż kraj ten nadal chce się zemścić za śmierć wpływowego irańskiego gen. Kasema Sulejmaniego, uważanego za drugą osobę w kraju. Dowódca elitarnej jednostki wojskowej Al-Kuds, należącej do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, zginął 3 stycznia w ataku przeprowadzonym przez amerykańskiego drona.
O zagrożeniu irańskim ekstremizmem pisał również w tym tygodniu sekretarz stanu USA Mike Pompeo w artykule dla francuskiego dziennika „Le Figaro”. Polityk określił władze Iranu mianem „pierwszego zleceniodawcy terroryzmu na świecie”. Wyraził przy tym rozczarowanie postawą Francji, która w jego opinii zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie dla świata stanowi Iran, jednak wciąż nie chce przyłączyć się do USA w celu przeciwstawienia się Teheranowi. Ponadto Mike Pompeo jest rozczarowany tym, że Paryż nie chce uznać całego Hezbollahu, będącego libańską milicją szyicką na usługach Iranu, za organizację terrorystyczną.
Szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył też, że zawarte przed pięcioma laty porozumienie nuklearne z Iranem, które po przyjściu do władzy Trumpa zostało zerwane przez USA, nie doprowadziło do zakończenia stosowania przez Iran agresywnej polityki. „Prezydent Trump jest przekonany, że jedynie maksymalny nacisk może doprowadzić do zmiany zachowania Teheranu, jakiej wszyscy oczekujemy” – wskazał w artykule Pompeo.
Szef amerykańskiej dyplomacji zarzucił w nim także Francuzom przymykanie oczu na zbrodnie dokonywane przez irańskie władze.
Autor jest dziennikarzem
Polskiego Radia
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej Codziennie"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej Codziennie"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl
W tym numerze
-
W czwartek 6 sierpnia minął dokładnie rok od zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego i z tej okazji przed Pałacem Prezydenckim zorganizowane zostały uroczystości. Oprócz...
PiS rozpoczyna dekonstrukcję ETS
Wyjście Polski z systemu ETS pozostaje jednym z najważniejszych postulatów Prawa i Sprawiedliwości. Skoro rządzący boją się głosu obywateli, w poniedziałek złożę do laski...Reżim w Teheranie znów stawia nierealne żądania
Reżim w Teheranie ma nowe żądania, od których spełnienia uzależnia otwarcie cieśniny Ormuz. Są jeszcze bardziej nierealne niż poprzednie. Równocześnie twierdzi jednak, że jest o krok od...Obniżenie oceny gospodarki możliwe
Polska może wkrótce stracić część swojej wiarygodności kredytowej. Bank Pekao ocenia, że istnieje spore ryzyko, że podczas najbliższego przeglądu Fitch obniży rating Polski z A- do BBB+....„Najczarniejsze czasy” i szybki zwrot akcji
Daniel Olbrychski poczuł się jak w „najczarniejszych czasach systemów totalitarnych”, bo jego kandydatura do jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni napotkała opór...Lider bez kompletu punktów
Lider PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa w Kielcach stracił pierwsze punkty w tym sezonie. Remis 1:1 może uznać jednak za korzystny wynik, bo spotkanie z Koroną było bardzo...

