Kaukaski ból głowy Putina

WOJNA O GÓRSKI KARABACH \ Obecny konflikt może radykalnie zmienić układ sił na Kaukazie i już pokazuje, że w geopolitycznym położeniu regionu zaszła zasadnicza zmiana 

Wydarzenia trafiające na pierwsze strony gazet i do telewizyjnych newsów mają w naszych czasach to do siebie, że o ile przedstawiane w nich wydarzenia nie owocują natychmiast spektakularnymi skutkami, to wkrótce z tych mediów znikają. Dlatego choć masowe demonstracje zdesperowanych Białorusinów nadal trwają, już niespecjalnie ekscytują Europę, podobnie jak wojna, która rozgorzała w niewielkim zakątku świata – na Kaukazie. Jednak te wydarzenia łączą ze względu na to samo źródło konfliktów – neoimperialną politykę Rosji. Nowe starcie między Azerbejdżanem i Armenią może już nie podniecać światowych komentatorów, ale na Kremlu wzbudziło ogromne zaniepokojenie.

W poprzednim artykule naświetliłem skrótowo tło sięgającego korzeniami kilkuset lat

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze