Pro-life w pułapce

SPOŁECZEŃSTWO \ Dlaczego ruchy chroniące życie przegrywają w symbolicznej rywalizacji o przestrzeń publiczną

Atak na samochód organizacji pro-life, odmowa obsługi małżeństwa w jednej z warszawskich burgerowni tylko dlatego, że miało naklejki „Stop aborcji”, internetowe groźby studentek medycyny i położnictwa pod adresem działaczki pro-life – to tylko niektóre przejawy narastającej fali agresji wobec ruchów chroniących życie. Dziś zdecydowanie przegrywają one w symbolicznej rywalizacji o przestrzeń publiczną, bo coraz bardziej agresywne stają się środowiska LGBT. A w tym konflikcie ci ostatni mają zdecydowaną przewagę. Wydarzenia związane z Michałem Sz. dowiodły, że znaczenie organizacji pro-life spada na łeb na szyję. Uwaga opinii publicznej po incydencie w Warszawie i pobiciu kierowcy furgonetki fundacji Pro – Prawo do Życia, zamiast skupić
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl