Teutońska buta, postkomuny niepamięć

Trudno pojąć próby wybronienia niemieckiej polityk, wiceprzewodniczącej PE, przez posłów totalnej opozycji i ich media. Europosłanka PO Magdalena Adamowicz orzekła, że Katarina Barley „powinna dostać polskie odznaczenie za walkę dla Polski”, a „Gazeta Wyborcza” drukuje wywiad, w którym deputowana SPD twierdzi, że słowa o „zagłodzeniu” dotyczyły tylko Węgier. To nieprawda, ale dla redakcji „GW” to wystarczające wytłumaczenie. Oburzenie tupetem Barley jest uzasadnione – wiele osób przypomina niemieckiej polityk bunkier głodowy w Auschwitz, w którym zamęczono św. Maksymiliana Kolbego. Ale warto przypomnieć także „Wyborczej”, że ledwie kilka kilometrów od redakcji na Czerskiej, w Wilanowie, był obóz, w którym rodacy pani Barley zagłodzili ponad

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze