Pokazaliśmy polskiego papieża całemu światu

fot. Wikipedia/d
fot. Wikipedia/d

ROCZNICA PONTYFIKATU \ Pisarz Zbigniew Święch wspomina Jana Pawła II

To była „nasza wina”, że prymas Wyszyński i kardynał Wojtyła musieli mrużyć oczy. Tak jasno w najwspanialszej z polskich świątyń nigdy jeszcze nie było… I tak powstał film dokumentalny pt. „Requiem dla króla”. Tego wieczoru, gdy w katedrze wawelskiej uroczyście po raz wtóry grzebano królewską parę: Kazimierza Jagiellończyka i Elżbietę Rakuszankę – nie zapomnę nigdy. Działo się to 18 października 1973 r. Jeszcze mam w oczach złocienia i fiolety rozjaśnionego jak nigdy dotąd wnętrza najwspanialszej z polskich świątyń, a w uszach dostojnie bijący dzwon Zygmunta. Było to bowiem jedno z najdonioślejszych wydarzeń na wawelskim wzgórzu w XX w. Kardynał Karol Wojtyła odzywał się tymi słowy (spisałem je w całości z taśmy magnetofonowej): arcybiskup krakowski wraz z kapitułą
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl