Łukaszenka idzie w zaparte

MIŃSK \ Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka ponownie oskarżył Zachód o destabilizowanie sytuacji w jego kraju i buntowanie obywateli. Tymczasem władze wydały list gończy za liderką opozycji Swiatłaną Cichanouską za jej wezwania do obalenia rządu. Podczas spotkania z sekretarzem generalnym Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) Stanisławem Zasiem Łukaszenka stwierdził, że gdyby nie państwa Zachodu, to w jego kraju nie doszłoby do masowych protestów. – Sytuacja wewnętrzna [Białorusi] nie jest większym problemem. Potęgują ją jednak presja i naciski z zewnątrz – wskazał dyktator. Jak dodał, sierpniowe manewry i postawienie w stan gotowości białoruskiej armii „dały do myślenia Zachodowi”. – Mamy sprawną pięść i możemy
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze