Krew na sądzie wrażenia nie robi

W przeciwieństwie do afer gospodarczych sprawa syna Ryszarda K. nie jest skomplikowana. Pobił operatora TVP, a gdy ten już leżał, kopnął go w głowę, tak że pobity uderzył nią o chodnik i zalał się krwią. Mimo to sąd nie zdecydował się na areszt. Obserwatorzy mogą dojść do ciekawego wniosku: mimo całej potęgi ideologii LGBT pan „Margot” za używanie przemocy trafił początkowo do aresztu, chociaż bić się umie tak sobie. A syn podupadłego oligarchy aresztowany nie został. Pierwszy raz mu się zdarzyło, zawiniły emocje? No nie, o tym, że „Mały książę Trójmiasta” lubi wywoływać awantury, pisała wcześniej choćby „Gazeta Wyborcza”. Aleksander K., sportowiec, bić się umie i nie pobił innego biegłego w tej sztuce przeciwnika, ale osobę, która nie startuje
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze