Minister od pierwszego dnia ofensywny

Przemysław Czarnek niemal tuż po zaprzysiężeniu przez prezydenta Dudę na ministra edukacji dokonał pierwszej znaczącej decyzji kadrowej. Zwolnił jedną z ważniejszych osób resortu, Alinę Sarnecką, która kierowała Departamentem Podręczników, Programów i Innowacji. Czy oznacza to, że nowy minister zamierza wprowadzić rewolucję w sferze podstaw programowych czy treści zawartych w szkolnych podręcznikach? Bardzo wątpliwe. Przed formalnym objęciem stanowiska prof. Czarnek deklarował, że nie zamierza szkoły rewolucjonizować. Jak w takim razie odczytywać jego ruch? Chodzi o odświeżenie spojrzenia na treści zawarte w podstawach programowych, jak i samych podręcznikach, nie tylko od strony merytorycznej, ale też o baczniejsze przyjrzenie się, czy nie ma w nich kontrowersyjnych treści lewackich bądź
76%
pozostało do przeczytania: 24%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze