O polemice z koronasceptykami

Dominującą wśród polityków i publicystów, również prawicowych, metodę polemiki z koronasceptykami uważam za niewłaściwą z dwóch powodów. Jest bowiem nieprawdą, że osoby te są mniej rozumne i marniejsze pod względem moralnym od pozostałych osób. Wiadomo, że taka metoda prowadzenia dyskursu jest stosowana wówczas, gdy brakuje argumentów merytorycznych lub gdy – mając rację – jest się bezsilnym w przekonaniu do niej strony przeciwnej. Poza tym polemika ta nie jest skuteczna: ani nie przekonuje nieprzekonanych, ani nie minimalizuje zagrożenia, lecz przyczynia się do tworzenia dwóch nowych plemion. Właściwa metoda polega na próbie zrozumienia racji i motywacji koronasceptyków (nie mówię tu o cynikach politycznych) i powoływaniu się na bezdyskusyjne fakty
68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze