Antycovidowe szaleństwo konfederatów

Podejście posłów Konfederacji do pandemii koronawirusa jest, delikatnie mówiąc, pełne sprzeczności. Z jednej strony na przykład negują sens noszenia maseczek i demonstracyjnie paradują bez nich w Sejmie, z drugiej strony skrupulatnie je zakładają, wychodząc do sklepu. Od początku w postępowaniu konfederatów było widać, że wykorzystują oni pandemię do politycznych rozgrywek. Podczas pierwszej, wiosennej fali Grzegorz Braun twierdził, że nie ma żadnej pandemii, niedługo zaś później poseł Artur Dziambor domagał się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Wtedy gra toczyła się o przełożenie wyborów prezydenckich, dziś zaś o pozyskanie radykalnych wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Antycovidowy przekaz jest także skierowany do młodzieży, która niebawem

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze